Forum Witrażowe - forum.barwyszkla.pl

Odkrywamy świat witraży. Forum witrażowe założone przez easy-Art. Techniki i narzędzia witrażowe. Wystawy witrażu, wernisaże. Szkolenia witrażowe.
Teraz jest 25 lipca 2017, o 10:50

Strefa czasowa: UTC + 2




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 57 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: 27 lipca 2009, o 22:14 
Offline

Dołączył(a): 13 lutego 2008, o 02:00
Posty: 235
Podziękował : 0 time
Otrzymał podziękowań: 0 time
wniosek wysnułam taki, że nasze witraże łączone tiffanim nie powinno się wystawiać na zewnątrz. zostaje tylko ołów. ale na zewnątrz mam też parę innych witraży , i ten biały nalot, taki grzyb witrażowy, nie dotknął ich. może miały szczęście.
czyszczenie już odpada, bo sprzedałam lampion. co prawda wcześniej go umyłam , jeszcze raz patyna i antyoxydant, ale jak napisałeś to nic nie da. totalna kicha.
chyba muszę zacząć w ołowiu.
dzięki Albercie


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 28 lipca 2009, o 09:14 
Offline

Dołączył(a): 2 września 2007, o 02:00
Posty: 620
Podziękował : 0 time
Otrzymał podziękowań: 0 time
Bez pośpiechu - uważam :!: . Dlaczego :?: Ano dlatego, że spoiwo w formie lutu, to nie cyna. Nie podlega więc takiemu procesowi jak opisuje Albert :roll: . Jest to stop cyny z ołowiem i zmienia to postać rzeczy. Przedmioty użytkowe "staroczesne" :lol: były wykonywane z czystej prawie cyny, ponieważ ołów powodował choroby i nie dodawano go do stopu. W moich drzwiach wejściowych ponad rok mam wstawioną witrażową szybę, robioną właśnie metodą Tiffany. Są to drzwi zewnętrzne i poddawane są całej gamie temperatur w ciągu roku. Spoiny są w stanie " jak najbardziej i owszem...". :lol:
Poszukaj innej przyczyny, może przydać się w przyszłości :idea: .
A tak przy okazji, dzięki za nocno-namiotowo-zlotowe towarzystwo :D :D .


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 28 lipca 2009, o 17:18 
Offline

Dołączył(a): 23 listopada 2008, o 02:00
Posty: 1222
Podziękował : 0 time
Otrzymał podziękowań: 0 time
Witaj thymir jest sprawa tego rodzaju, że biały nalot SnO nie jest jeszcze zarazą cynową, dobrze przemyć jak się da to ludwikiem z ciepłą wodą i najlepiej szczoteczką mosiężną, jak jej się nie ma to ryżową, ponownie patynować i zawoskować.
Kiedyś gdzieś wyczytałem że można zastosować czarną pastę do butów, jak to zdaje egzamin nie wiem. Może by tak władza coś podpowiedziała.
Zaraza cynowa jest wówczas jak tworzy się już ognisko białego proszku SnO2, to już klęska. Dlatego opisałem to powyżej. Na myśli miałem nabłyszczacze samochodowe do tapicerek, ponieważ one nie są odporne na działanie zjawisk atmosferycznych jak również na zanieczyszczenia będące w atmosferze. I tymi jak będziesz polerowała to będzie kicha.
Nabłyszczacze muszą być tłuste, na bazie wosku, on jest odporny na wszelakie związki chemiczne no nie z przesadą, te co są w atmosferze doskonale sobie radzą, to znaczy nie dopuszczają do części metalowych żadnej zarazy i doskonale je chronią.
To by było tyle tej ewangelii.
Kolorowe pozdrowienia śle Albert.


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 28 lipca 2009, o 17:34 
Offline

Dołączył(a): 23 listopada 2008, o 02:00
Posty: 1222
Podziękował : 0 time
Otrzymał podziękowań: 0 time
Witaj brogre.
Chciałbym aby wszystkie wypowiedzi służyły z korzyścią dla każdego zarówno każdego kto jest na forum jak również Twoje. Tak to prawda że my używamy lutu nie z samej cyny. Fakt niezaprzeczalny jest również taki, że w tej cynie występuje również ołów. Należy również zauważyć , że skład procentowy jest 60 do 40, to znaczy 60%cyny i 40%ołowiu. Jeżeli byśmy dalej się zagłębiali i doszli do molekuły to byśmy zauważyli, że ołów występuje bardzo rzadko w tej spoinie. Nie ołów w tym przypadku jest zagrożony tylko cyna, i wówczas powstają białe wykwity. To jest niebezpieczne dla nas jeżeli słabo zabezpieczymy z samego początku.
Na temat nabłyszczaczy trochę się orientuję dlatego napisałem.
Kolorowe pozdrowienia śle Albert.


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 28 lipca 2009, o 18:16 
Offline

Dołączył(a): 23 listopada 2008, o 02:00
Posty: 1222
Podziękował : 0 time
Otrzymał podziękowań: 0 time
Witajcie mili i serdeczni twórcy.
W tej opowieści trochę chcę przekazać Wam informacji na temat ołowiu.
Od dawien dawna używano ołów do różnego rodzaju wyrobów między innymi do robienia śrutu myśliwskiego jak i do produkcji artykułów technicznych. Z ołowiu były odlewane obciążniki które używane są do dnia dzisiejszego przy nurkowaniu, jak również ciężarki -wykorzystują to wędkarze i rybacy. Natomiast z blachy ołowianej zwijano rury, później owijano kable jak powstała elektryka. W zwykłych warunkach atmosferycznych ołów pokrywa się nalotem tlenku ołowiowego-utlenia się ołów. Natomiast jeżeli występuje duża wilgotność w atmosferze tworzy się samoistnie zwarta warstwa węglanów. Oba przypadki chronią ołów przed dalszym jego rozkładem.
Ba jeżeli wszystko chroni to co niszczy. Skoro ołów znajdzie się w atmosferze miejskiej z dużą zawartością produktów kwaśnych, wówczas powstaje szkodliwy biały proszek zwany dalej zasadowy węglan ołowiu, który nie chroni już powłoki metalowej lecz ją zżera. Tak zaatakowane wyroby ołowiane należy koniecznie oczyścić aby zapobiec dalszej korozji ołowianej.
Aby powstrzymać tą zarazę musimy dokładnie umyć w ciepłej wodzie z dodatkiem mydła lub ludwika, używając przy tym szczoteczki w celu dokładnego wyczyszczenia białego proszku. Następnie wykąpać w roztworze 6%kwasu solnego HCL. Wówczas nastąpi gwałtowna reakcja rozpuszczania zasadowego węglany ołowiowego. Przy tej kąpieli wytwarza się duża ilość dwutlenku węgla CO2. Po ustaniu się burzliwej reakcji w naczyniu kąpiącym, trwa to około 15 min. Wybieramy przedmiot dokładnie płuczemy, możemy przegotować w wodzie destylowanej( ta czynność jest zalecana do wyrobów jubilerskich) i przenosimy na 2 godziny do 10%wodnego octanu amonowego. Roztwór ten ma za zadanie usunąć z powierzchni ołowiu nierozpuszczone jeszcze w kwasie solnym dwutlenku ołowiu. Po dwugodzinnej kąpieli w tym roztworze dokładnie płuczemy wodą, suszymy i poddajemy ponownej konserwacji. Patynowanie lub używanie jakiego bądź środka tłustego który skutecznie będzie chronił przed kwaśnymi związkami chemicznymi znajdujące się w atmosferze.
Jak łatwo zauważyć te same kwaśne związki chemiczne niszczą ołów jak i cynę.
Pozdrowienia kolorowe śle Albert


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 29 lipca 2009, o 19:54 
Offline

Dołączył(a): 13 lutego 2008, o 02:00
Posty: 235
Podziękował : 0 time
Otrzymał podziękowań: 0 time
trochę mnie brogre pocieszyłeś, że to nie warunki atmosferyczne. może to kiepska cyna, chociaż bardzo się staram kupować dobrą.
i mnie miło wspominać nasze namiotowe, wspólne chwile. ech, było,było.
nabył mi mój małżonek pastę woskową do czyszczenia i polerowania starych lakierów, originaltempo, czeską, skład : ropa naft. węglowodory alifatyczne. ani śladu po proszku diamentowym. może się nada, ??
Albercie, jesteś kopalnią wiedzy patynowej.dzięki


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 29 lipca 2009, o 20:47 
Offline

Dołączył(a): 23 listopada 2008, o 02:00
Posty: 1222
Podziękował : 0 time
Otrzymał podziękowań: 0 time
Witaj thymir, jak pisałem wcześniej nie przejmuj się za mocno, białym nalotem jak będzie biały proszek to frrrrr. Będzie dobra pasta na bazie ropopochodnych środków chyba jest to trwały środek polerujący. Wybacz ale tego w dzisiejszych czasach jest iż w głowie się kręci od tego. Kiedyjśćik był jeden i było wiadomo do czego służy a dziś do jednej pralki można zastosować dziesiątki proszków i każdy jest lepszy od drugiego jak orzekają producenci. Główka do góry.
Pozdrowienia kolorowe śle Albert


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 29 lipca 2009, o 21:10 
Offline

Dołączył(a): 13 lutego 2008, o 02:00
Posty: 235
Podziękował : 0 time
Otrzymał podziękowań: 0 time
Albercie, a z dna rozpaczy o paście do butów też myślałam. tylko tak jak o jakimś przegięciu .czy próbowałeś?


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 30 lipca 2009, o 18:19 
Offline

Dołączył(a): 23 listopada 2008, o 02:00
Posty: 1222
Podziękował : 0 time
Otrzymał podziękowań: 0 time
Witam serdecznie.
Osobiście sam nie próbowałem z czarną pastą do butów, to gdzieś wyczytałem, zabij mnie ale nie przypomnę gdzie. Zapamiętałem ten szczegół. Jak również wyczytałem że zamiast czarnej taśmy jak się nie ma można używać samej miedzianej ale przed oklejeniem pomazać mazakiem czarnym lub farbą czarną do malowania na szkle -dobrej jakości, aby nie odstała razem z taśmą. Tak na chłopski rozum to jest niezłe.
Wcześniej gdzieś na jakimś forum rozpisywałem się jak zabezpieczać cynę różnymi kolorami- farby akrylowe do metalu. Zdają egzamin w 100% to wypróbowałem, można stosować śmiało i efekt takiego lutu jest piękny.
pozdrowienia kolorowe śle Albert


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 2 maja 2010, o 09:20 
Witam serdecznie.
Zafascynowana biżuterią wykonywaną techniką tiffaniego postanowiłam spróbować swoich sił w tej wlasnie technice.
Po wykonaniu już kilku prac postanowiłam je opatynować aby nadać im ciekawego starodawnego charakteru (tak jak to robie przy srebrze)
Koleżanka poleciła mi tę patynę Patyna czarna
producent: ProVetro. nie wiem czy coś robię źle ale ta patyna nie pokrywa mi wyrobów na czarno:( robi się jedynie taki ciemno brązowy kolor, do tego całość matowa, brzydka, a jak wypoleruje szczoteczką drucianą wychodzi mi w niektórych miejscach miedź. Wygląda to fatalnie. Przyzwyczajona jestem do wykonywania prac które są idealne, dopracowane perfekcyjne (normalnie robie biżuterię techniką wire-wrappingu)
Czy jest jakis sposób żeby pokryć cały wyrób i żeby on pozostał jednolity? Czy zawsze trzeba pokryć całość cyną? nawet najdrobniejsze elementy? Może jest jakaś patyna która wchodzi w taką reakcję z miedzią zeby została ona ciemna?


Przepraszam że tak zasypałam pytaniami.
Jeżeli ktoś może mi pomóc będe bardzo wdzięczna
Z góry bardzo dziękuje:)
Magda


Góra
  
Cytuj  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 57 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 2


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
SitemapIndex SitemapIndex
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO